Witaj na stronie Polsce Wierni.

Jesteś u Krzysztofa A. Szumskego/Demonicona

„Uśmiechnięci głupcy diabła”

O plemienna myśli ... kastet ku twarzy wyższość unoszącej
Zniewoleni wolnością uwalniania od niewoli zniewalającej
Świat dzikich ludzi z raną głodu nieograniczonego władania
By odciąć swą nędzę, zedrą z innych ostatnie ubrania.

Tworzą i przyjmują bajki o wielkim złotogłowym wybawcy
Oto czarny cielec ubrudzony krwią i cierpieniem oprawcy.
Słowo nic nie znaczy – słowo w odchody się magicznie zmienia
Diabeł wnętrza tworzy amok z milionami aktów bredzenia.

A wszędzie popiół po zgliszczach ludzkiej zwykłej pracy,
Tak was szanują z uśmiechem grający cyniczną maską rodacy.
I te hasła i wielkie zwycięstwa nad upiorem zapowiadane,
A tu chodzi łakomość - wszystko z dostępnego posiadane.

“Bo władza to my, a wy jesteście jedynie marnością ...
Nasz status przypieczętujemy każdą możliwą niegodziwością”.
Czyż nie można się chwalić ideą wolności wszelakiego słowa
Gdy słowo uwolnione tłumnie wypowiada pałka teleskopowa?

Uśmiech w radiach płynie swym transem, obojętny i zuchwały,
Bo ze snów hipnotyzujących ... co dusze w taniec śmierci pchały
Telewizje także święcą radość z podpalonego pochodnią stosu,
Mając w głębokim, całościowym poważaniu stan ludzkiego losu.

Spójrzcie, jak ten wasz świat z przekleństwem wiedźmy przemyka
Gdzie dziwce nałożono koronę logiki, w dziwkę zmieniona logika.
I wnet widzisz, człowieku, że ta bajeczna i szeptana obietnica
To już nie jest zamek z piasku, ale zbiorowa wielka szubienica.

Makiaweliści zrobili z was narzędzie zdobywania własnych zasobów,
A wy im bijecie brawa na wiele pokrętnych, iluzorycznych sposobów.
Spójrzcie w swą duszę i czerń w jej krańcach i labiryntach ujrzyjcie
Wejdźcie do wanny z krwią i w niej się dokładnie umyjcie

I idźcie ulicami w tańcach jako czerwoni bogowie światów
Ale przestańcie mówić, że macie dobro ludzkie w swojej głowie.
Oto wasz stan ducha i świat tektonicznych pęknięć z niego wynikający
O tym będą przyszłe traumy i wszelkie ropiejące gangreną rany.

Wasza potęga to krzyż i kamień wiązany u szyi drugiego człowieka
Na was wasz ukochany diabeł w piekle radośnie z kotłem czeka.
... Wystarczy każdego dnia “Nie” powiedzieć temu marszowi zniszczenia
Bo potwór was radośnie miele i w swoją wyborczą kiełbasę zmienia.

A podziw dla igrzysk krzywdy nie daje w dalszej perspektywie nagrody
I tak utracicie z czasem komfort fizycznej, emocjonalnej i duchowej wygody.


Krzysztof Szumski